W jakich sytuacjach konieczne jest użycie lubrykantu?

 W jakich sytuacjach konieczne jest użycie lubrykantu?

W warunkach idealnych odbywa się to tak: on patrzy jej w oczy, ona jemu, zaczynają całować się, a po chwili oboje są gotowi na dziki seks. Po czym to poznać? Jej wystarczy jedno spojrzenie, on postępuje jak bohaterowie filmu „American Pie” z szarlotką: napiera delikatnie, a po chwili wpada w miękkie, wilgotne i ciepłe wnętrze. Albo naciska coraz mocniej, ale bez skutku, a twarz partnerki wykrzywia grymas bólu i wszystko kończy się rozczarowaniem. Można go uniknąć, jeżeli znamy magiczne zaklęcie, którego nie uczą na WDŻ-cielubrykant. 

W opisanej przed chwilą sytuacji wystarczyłaby splunąć w dłonie (dosłownie) i nawilżyć członek lub wargi sromowe śliną, czyli najstarszym znanym ludzkości lubrykantem. Jeżeli nie mamy niczego innego, to ślina nie jest złym rozwiązaniem. W każdym razie znacznie lepszym od masła, oleju jadalnego czy pierwszego kremu z toaletki, jaki nam wpadnie w ręce. A przede wszystkim lepsze od penetracji „na sucho”. 

Sucha pochwa nie powinna być powodem do wstydu 

Stosowanie lubrykantów to dla wielu z nas temat tabu: nie jest rzadkością opinia, że TAKICH specyfików używają tylko kobiety, które uprawiają seks za pieniądze. Pokutuje przekonanie, że suchość pochwy, to oznaka braku zainteresowania partnerem czy braku ochoty na seks. W obu przypadkach mamy do czynienia z mitami, które nie tylko rozmijają się z prawda, ale mogą być też szkodliwe dla naszego życia seksualnego i budowania więzi w związkach. 

Suchość pochwy może mieć bardzo różną etiologię: stres, przebyte choroby, duży wysiłek fizyczny, a nawet źle dobrane mydło do higieny intymnej. Kobieta może pragnąć seksu, ale nie jest w stanie przymusić swoich gruczołów w ściance pochwy, żeby wyprodukowały większą ilość śluzu. Czasem pragnienie rozmija się z fizjologią. Mężczyzna powinien to zrozumieć – w końcu płeć brzydka też nie jest gotowa do seksu na każde skinienie, a czasem nawet intensywna stymulacja nie prowadzi do oczekiwanych efektów. 

Lubrykanty do seksu z partnerem i do zabawek erotycznych 

Korzystanie z lubrykantów powinno być czymś oczywistym. Próba penetracji bez odpowiedniego nawilżenia może zakończyć się otarciami i stanem zapalnym pochwy, który może oznaczać długotrwałą, przymusową wstrzemięźliwość seksualną, przynajmniej w przypadku osób, które nie uznają seksu oralnego czy analnego. Jeżeli suchość pochwy nie pojawia się sporadycznie, lecz utrzymuje się w dłuższych okresach czasu, konieczna będzie wizyta u lekarza ginekologa. Należy pamiętać, że lubrykant jest środkiem poślizgowym, ale nie lekarstwem na dolegliwości kobiece czy ogólne stany chorobowe. 

Nie ma znaczenia, czy chodzi o penetrację waginy przy użyciu męskiego członka, protezy penisadilda, dłoni czy kulek gejszy: jakikolwiek przedmiot czy część ciała zamierzamy włożyć do pochwy, powinniśmy go najpierw odpowiednio nawilżyć. Nawet wtedy, gdy pochwa wytwarza dużą ilość śluzu, dodanie lubrykantu będzie dodatkowym zabezpieczeniem przed urazami mechanicznymi. Wybierając odpowiedni preparat możemy zapewnić sobie dodatkowe doznania, takie jak chłodzenie, rozgrzewanie czy delikatne mrowienie. Nie brakuje też lubrykantów smakowych, które stwarzają dodatkowe możliwości do uprawiania fellatio oraz cunnilingus, czyli pieszczot oralnych. 

Jeżeli chodzi o dobór preparatów, to przy penetracji pochwy najbardziej neutralne i łagodne będą lubrykanty na bazie wody. Ich jedyną słabą stroną jest to, że szybko wysychają i mogą wymagać uzupełniania w trakcie stosunku. Pod tym względem lepsze są lubrykanty silikonowe, które nie wysychają i zapewniają lepszy i długotrwały poślizg. Jednak nie nadają się do stosowania z silikonowymi zabawkami intymnymi: mogą powodować ich uszkodzenia. Dostępne są też substancje poślizgowe, których najważniejszym składnikiem są oleje, które zapewniają dobry poślizg, ale też pielęgnują skórę. Jedyne, na co należy uważać, to stosowanie prezerwatyw: oleje mogą uszkadzać lateks i powodować pękanie “gumek”. 

Lubrykant analny to konieczność 

Błona śluzowa odbytu wytwarza zaledwie śladowe ilości śluzu. Oznacza to, że chcąc uprawiać stosunki analne, zawsze musimy stosować odpowiednie lubrykanty. Jest to ważne także wtedy, gdy używamy korków analnych i innych akcesoriów aplikowanych do odbytu, szczególnie wtedy, gdy są one dużych rozmiarów. Bez odpowiedniego nawilżenia nie do pomyślenia jest uprawianie fistingu – zarówno analnego, jak też waginalnego. Przy tego typu ekstremalnych formach aktywności seksualnej substancja poślizgowa chroni przed poważnymi uszkodzeniami błon śluzowych, a nawet naruszeniom ciągłości tkanek. 

W przypadku stosunków analnych najbardziej polecane są lubrykanty silikonowe, gwarantujące trwałą śliskość: wytwarzają delikatny film, który zabezpiecza skutecznie błony śluzowe. Nakładanie lubrykantu polega na starannym posmarowaniu prącia, ręki lub zabawki erotycznej oraz aplikacji na zwieracz odbytu. 

Skąpani w oliwce 

Lubrykanty, szczególnie te oparte na składnikach oleistych znajdują zastosowanie przy wszelkiego rodzaju masażach erotycznych. Oliwki i olejki nadają się do masażu penisa, warg sromowych i łechtaczki, ale także całego ciała. Można je też aplikować do pochwy i odbytu. Stosowanie dużych ilości oleistych lubrykantów ułatwia jeden z podstawowych akcesoriów w zestawie BDSM, czyli winylowe prześcieradło. Pozwoli ono dosłownie skąpać się w oleistych specyfikach i nie obawiać się, że po upojnie śliskiej nocy nie dostaniemy rachunku za zniszczoną pościel i hotelowe łóżko

Leave a Reply

All fields are required

Name:
E-mail: (Not Published)
Comment:


Blog Categories

Latest Comments

Popular Articles

Recent Articles

Blog Search

Blog Archive