Czy pozycja 68 jest lepsza od 69?

Czy pozycja 68 jest lepsza od 69?

Nie można dwa sezony chodzić w tym samym ubraniu. Dlatego raz nosimy dzwony, a innym razem rurki – raz koszule w kwiaty, a za kilka miesięcy już tylko jednolite. Z drugiej strony mała czarna od 100 lat wygląda niezmiennie elegancko. Seks rządzi się podobnymi prawami: jedne pozycje znamy i stosujemy wszyscy, inne są przejawem chwilowej mody, którą ekscytują się głównie koneserzy. Do jakich kategorii należy zaliczyć pozycje 69 i 68?

Pozycja 69 jest jedną z najbardziej pożądanych, co nie oznacza, że najpopularniejszych. Pozycję 68 można uznać za jej rozwinięcie, które zachwyci eksperymentatorów seksualnych i poszukiwaczy nowych wrażeń. Sprawdźmy, jakie są najważniejsze zalety pozycji 69 i 68.

Pozycja 69 zapewnia rozkosz symultaniczną

Istotą pozycji 69 jest to, że oboje partnerzy – zarówno w parach hetero, jak i jednopłciowych – otwierają się na pieszczoty ustami. Głowa partnera znajduje się między naszymi udami, a jego między naszymi. Ta konfiguracja wymaga dużego zaufania i obustronnego zainteresowania takim rodzajem seksu. Jest ona oznaką znacznie większej zażyłości od tej, której wymaga klasyczny seks oralny.

Na pozycję 69 trzeba się starannie przygotować. Niezwykle ważną kwestią jest dbałość o higienę intymną. Aby czuć się swobodnie, musimy mieć pewność, że nasz smak i zapach jest OK. Tego samego powinniśmy wymagać od partnera. Może się zdarzyć, że pomimo wszelkich zabiegów higienicznych nie jesteśmy organoleptycznie atrakcyjni dla partnera lub partnerki. Jeżeli mimo to chcemy spróbować pozycji 69, najprostszym rozwiązaniem są prezerwatywy smakowe oraz specjalne lubrykanty o smaku owoców lub czekolady. Można też użyć prawdziwej czekolady, miodu czy cynamonu – czegokolwiek, co sprawia nam przyjemność. Jednak warto uważać z tego typu produktami: wprowadzone do pochwy mogą powodować przykre stany zapalne.

Gdy już przygotujemy właściwe okoliczności, pozostaje zdecydować, którą z wersji pozycji 69 zamierzamy zastosować:

- 69 na wznak – jeden z partnerów leży na plecach, z ugiętymi kolanami i rozłożonymi udami, drugi układa się na nim z głową w stronę genitaliów – na górze równie dobrze może być kobieta, jak i mężczyzna: obie osoby są aktywne, jednak to ta, która jest wyżej, zazwyczaj nadaje tempo i ma większą kontrolę nad przebiegiem zbliżenia,
- 69 na boku – wszystko jest tak samo, jak przy 69 na wznak, lecz jest to pozycja dla leniuchów: nie trzeba kompensować ciężaru ciała, opierając się na łokciach czy kolanach – łatwiej jest też dopasować się partnerom o dużej wadze i znacznie różniących się wzrostem,
- 69 na stojąco – wszystko jest tak samo, jak w dwóch poprzednich pozycjach 69, ale osobą stojącą na ziemi może być w zasadzie wyłącznie mężczyzna (a w każdym razie silniejszy i roślejszy z partnerów, który będzie w stanie utrzymać podwójny ciężar) – to bardzo kusząca pozycja, ale jeżeli nie jesteśmy wysportowani (oboje), silni (głównie mężczyzna) i nie nie mamy do siebie pełnego zaufania, to lepiej nie próbować, bo uniesienia mogą zakończyć się w kołnierzu ortopedycznym.

Zanurzenie się w ciele partnera

Pozycja 69 oferuje nieporównywalne z innymi układami zjednoczenie cielesne kochanków. Można powiedzieć, że 69 to niemal znużenie w ciele drugiej osoby. Możemy się wzajem smakować, namiętnie lizać i połykać. To okazja do delikatnego muskania językiem, ale też do kąsania czy wykonania głębokiego gardła.

Jeżeli wyzbędziemy się wstydu i obaw, to zamiast klasycznego seksu, czyli najczęściej szybkiego numerka, mamy szansę na kilkudziesięciominutowy, a czasem nawet dłuższy, sycący seks z jednoczesnym orgazmem w finale. Pozycja 69, włączywszy wersję na stojąco, może być dobrą propozycją dla mężczyzn, którzy rozgrzewają się wolno lub nawet mają problemy z pełnym wzwodem.

Ci, którzy zasmakowali w pozycji 69, mogą nie rozumieć, po co zmieniać coś, co jest prawie doskonałe? Inni twierdzą, że pozycję 69 można zmodyfikować z bardzo ciekawym efektem do układu, który zyskał nazwę 68.

Pozycja 68 dla amatorów rimmingu

Pozycja 68 nie oferuje jednoczesnego pobudzenia – tylko partner biorący ma szansę na pełne zaspokojenie. Jak wygląda ten układ erotyczny? Jeżeli w pozycji 69 partner znajdujący się na górze obróci się na plecy, to będziemy mieli do czynienia z pozycją 68. Osoba znajdująca się niżej ma pełny dostęp nie tylko do genitaliów partnera lub partnerki, ale przede wszystkim do jego odbytu. I tu zaczynają się schody.

Oczywiście nie ma obowiązku korzystania z okazji do rimmingu, czyli pieszczenia językiem odbytu partnera. Jednak właśnie po to jest modyfikacja pozycji 69 do 68. Możemy poprzestać na pieszczeniu genitaliów, lecz do tego celu wymyślono wiele lepszych układów, więc… Jeżeli macie opory przed jakimikolwiek pieszczotami analnymi, to pozycja 68 może nam się wydać niepotrzebną komplikacją. Tym bardziej że przy dużej różnicy wagi partnerów, zamiana miejsc może okazać się trudna. Z drugiej strony nie brakuje osób, które uwielbiają takie silne przygniatanie, zdominowanie, a wręcz lekkie podduszenie. Z kolei osoba, która znajduje się na wierzchu, powinna lubić dominować i być bezpruderyjna. Jeżeli sprawia nam przyjemność układanie się na ciele partnera, jak w wygodnym fotelu, to pozycja 68 bardzo nam się spodoba.

Czy pozycja 68 jest lepsza od pozycji 69? Wszystko zależy od poziomu naszego wyzwolenia seksualnego i otwartości na nowe doznania. Dla wielu kochanków nawet 69 będzie akcją seksualną przekraczającą ich możliwości. Inni z radością podejmą wyzwania, jakie niesie układ 68, który jest idealny dla wielbicieli rimmingu.

Leave a Reply

All fields are required

Name:
E-mail: (Not Published)
Comment: