Jak działa maszynka do „robienia lodów”?

Jak działa maszynka do „robienia lodów”?

Seks oralny jest tym, czego mężczyźni pragną, a za czym kobiety nie zawsze przepadają. Powodów jest cała masa, a skuteczne rozwiązania zasadniczo dwa: szukać innej partnerki (partnera) albo zaopatrzyć się w maszynkę do „robienia lodów”, oficjalnie nazywaną masturbatorem z funkcją ssania. Wybór należy do Ciebie.

Co jest tak nakręcające w fakcie, że partnerka (partner) bierze Twojego członka do ust? Ciepło, wilgoć i odpowiedni ucisk możesz poczuć przy penetracji waginalnej lub analnej, więc chyba chodzi o coś innego. Bez wątpienia w kwestii doznań czysto fizycznych najważniejszy jest efekt ssania, który idealnie imituje sztuczna pochwa, wyposażona w odpowiednie mechanizmy.  

Jak maszyna ssie penisa?

Najprostsze ssące sztuczne pochwy wykorzystują zjawisko podciśnienia. Wewnętrzne powłoki szczelnie otulają członek: gdy zaczyna się on cofać, działa podobnie jak tłoczek w strzykawce, której wlot zatykamy palcem. Elastyczne tworzywo, na skutek działania podciśnienia, przywiera silnie do żołędzi i trzonu penisa, co sprawia wrażenie ssania. Tego typu masturbatory nie wymagają zasilania: wszystkie procesy odbywają się mechanicznie, pod wpływem zmiany tempa ruchu ręką. 

Na drugim biegunie możliwości i cen znajdują się masturbatory z elektrycznymi silnikami, ruchomymi elementami we wnętrzu i elektronicznym sterowaniem. Tego typu zabawki posiadają gotowe, starannie opracowane i przetestowane programy „robienia loda”. Jedyne, co musi zrobić użytkownik, to wprowadzić penis do sztucznej pochwy, odpalić ulubiony film porno i wybrać program ssania. Nie trzeba dodawać, że wnętrze droższych masturbatorów jest wykonane z miękkich, superelastycznych tworzyw, które do złudzenia naśladują delikatne wnętrze jamy ustnej.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze elektrycznej pochwy ssącej?

Jeżeli masturbujesz się często i intensywnie (po kilka razy z rzędu), to przy wyborze sztucznej pochwy zwróć uwagę na trzy rzeczy: jakość tworzywa, moc i maksymalny czas pracy oraz łatwe utrzymanie higieny. Od jakości tworzyw sztucznych, które zostały użyte do produkcji sztucznej pochwy, zależy to, czy twój penis poczuje się jak w ustach kochanki (kochanka) czy będziesz musiał zadowolić się rodzajem elastycznej skarpety. Dla panów, którzy używają mastrurbatorów w podróży, najlepszym rozwiązaniem są urządzenia zasilane z wbudowanych akumulatorów. O jakości zasilania świadczy stosunek maksymalnego czasu pracy do czasu ładowania baterii – im ta wartość jest wyższa, tym lepiej.

Kluczowa przy wyborze sztucznej pochwy jest też siła masowania. Jeżeli oczekujesz naprawdę dużej mocy i chcesz korzystać z niej przez dowolnie długi czas, to optymalnym sprzętem będzie masturbator ssący podłączany bezpośrednio do gniazdka elektrycznego. Przy korzystaniu z tego typu urządzeń, nie musisz obawiać się, że w decydującym momencie masaż ustanie i będziesz musiał kończyć przy użyciu własnej dłoni.

Niezależnie od rodzaju zasilania, bardziej zaawansowane sztuczne pochwy posiadają wymienne rękawy wewnętrzne. Dzięki nim można dopasować masturbator do różnych grubości penisa. Wyjmowane rękawy zapewniają też łatwe utrzymanie sztucznej pochwy w odpowiedniej czystości.

Masturbator nie spojrzy ci w oczy...

Sztuczne pochwy mają mnóstwo zalet. Zawsze działają tak, jak chcesz i tak długo, jak chcesz. Nigdy nie sprawią Ci bólu, bo nie mają zębów. A do tego możesz je penetrować tak głęboko, jak potrzebujesz. Jest jednak jeden problem: masturbator nie spojrzy Ci w oczy. A kontakt wzrokowy jest niezwykle ważne. Ciekawą alternatywą jest masturbator z uchwytem na tablet lub smartfon: pozwala on na uprawianie bardzo realistycznego cyberseksu. Współczesne gadżety są niezwykle wyspecjalizowanymi maszynkami do dawania rozkoszy. Można je też potraktować jako wprowadzenie i przygotowanie do seksu oralnego z partnerem (partnerką). Obserwacja partnera w trakcie onanizowania się, śledzenie jego reakcji i wypowiadanych w uniesieniu słów może być doskonałym instruktażem, co należy robić, gdy jego penis znajdzie się w naszych ustach.  

W tym miejscu warto  zaznaczyć, że jak każdy rodzaj seksu, tak również pieszczoty oralne, mogą być przełomowym momentem w życiu erotycznym, ale równie dobrze przykrością, a nawet... nudą. Wszystko zależy od techniki i wrażliwości na reakcje partnera. Najważniejsze, żeby kochankowie dogadali się, czego oczekują, zanim zaczną zdzierać z siebie ubrania. Warto ustalić choćby to, gdzie partner ma skończyć: na biuście (klatce piersiowej), na twarzy czy w ustach. Nie zaszkodzi zapytać, czy partnerka lub partner ma ochotę połknąć spermę, czy nie ma na to najmniejszej ochoty. Nuda? Znowu gadanie? Po pierwsze takie gadanie lepiej działa niż najlepsze afrodyzjaki dla panów. Omawianie szczegółów seksu oralnego pozwala bez trudu postawić męskość do pionu. Oczywiście możecie milczeć i liczyć na spontan. Niektórym się uda, ale większość będzie miała potem tzw. mieszane uczucia. Panowie pozostaną niedopieszczeni, panie mogą się poczuć potraktowane instrumentalnie. A przecież nie o to w tej zabawie chodzi. Dlatego warto rozmawiać: nawet chwilę przed włożeniem penisa do ust – swoich lub partnera.

Leave a Reply

All fields are required

Name:
E-mail: (Not Published)
Comment: